Jadąc na Ukrainę w 2007 roku do końca nie wiedziałem czego się spodziewać. W Polsce krążyły przeróżne historie którym nie chciałem dać wiary. Ponoć toż za granicą wschodnią asfalt się kończy a zaczyna szuter, na drodze można spotkać furmanki, znaki wiszą na drzewach, od rana do wieczora leje się alkohol, za parę groszy można żyć jak król a bez znajomości i butelki wódki nic się nie załatwi. Przemierzyłem wraz z 2 kolegami tysiące kilometrów koleją i szczerze mówiąc większość z tych historii się potwierdziła choć nie była regułą. Dla mnie Ukraina to przede wszystkim kraj głębokich kontrastów, życzliwych ludzi i niezapomnianych przygód.

Naszym przewodnikiem był stary, sympatyczny mężczyzna którego poznaliśmy na krakowskim rynku. Sam zwykł się nazywać Ceflikiem. Był niezwykłym człowiekiem, pasjonatem turystyki, reporterem w polskiej telewizji, w końcu stał się także naszym dobrym znajomym i gdyby nie on różnie potoczyłaby się nasza podróż. Jest kilka miejsc o których warto wspomnieć, do najważniejszych należy z pewnością Kijów. Jest monumentalny i zaskakujący. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Miłośnicy zabytków poczują niesamowitą atmosferę ruskich cerkwi i zaznają spokoju wśród licznych parków i skwerów. Inni odkryją metropolię niezwykle nowoczesną przepełnioną wysokimi gmachami, pomnikami, rezydencjami i carskimi pałacami. Mnie najbardziej rzuciła się w oczy ogromna dysproporcja – od skrajnej biedy po wszechobecną oligarchię. Nigdy wcześniej nie widziałem na ulicach tak wielu ład i limuzyn zarazem.

Krym był kierunkiem do którego zmierzaliśmy od samego początku. Jest fascynujący i zachwyca. To miejsce, gdzie przez wieki spotykały się kultury Wschodu i Zachodu. Mnóstwo tu starożytnych greckich ruin i średniowiecznych twierdz. To tu po kilkunastu dniach zwiedzania i odkrywaniu najciekawszych zakątków Ukrainy mięliśmy wypocząć i dobrze się bawić na jednym z największych, najbardziej szalonych i tętniących życiem festiwali na świecie! Festiwal Kazantip nazywany "Republiką Szczęścia" odbywa się nad morzem, trwa niemal 4 tygodnie i przyciąga ponad 150 tysięcy ludzi z całego świata. Był idealnym zwieńczeniem 2 tygodniowej wyprawy po tym pięknym i zaskakującym kraju.

Mariusz Majewski