Belgia to kraj przemiłych ludzi, słynąca z bogatej tradycji, przepysznej czekolady i wspaniałych koronek. Nigdzie na świecie nie ma tyle rodzajów piwa i takiej ilości browarów jak w Belgii! Ponoć jest ich ponad 1000! Od stóp do głów usłana jest zapierającymi dech w piersiach zabytkami a jej krajobraz, gęsto poprzecinany siecią rzeczną przywołuje nasze polskie wiejskie pejzaże. Rocznie decyduje się ją odwiedzić jedynie 5 milionów turystów i wcale nas to nie dziwi gdyż kojarzy się wyłącznie z politycznym blichtrem. Głównym celem naszej wycieczki było Leuven i to stąd dzięki wspaniale rozwiniętej sieci lokomocyjnej zwiedziliśmy główne miasta Belgi: Brukselę, Brugię, Antwerpię i Gandawę.

Bruksela była głównym punktem całej wycieczki. Jest nie tylko piękna, wyjątkowo ciekawa i warta odwiedzenia, ale też przy odrobinie umiejętności można ją zwiedzić za niewielkie pieniądze. Jest bardzo ważnym w skali całej Europy ośrodkiem kulturalnym, naukowym i gospodarczym. Bruksela nieodzownie kojarzy się z polityką. Na milion osób przypada aż 700 tysięcy urzędników! To tu wymyślono i zaprojektowano walutę Euro. Tutaj także ma swą siedzibę król, NATO, EUROATOM i instytucje Unii Europejskiej.

Kolejnym miastem którego nie można było pominąć jest Brugia, nazywana też „Flamandzką Wenecją”. W okresie letnim można spotkać tu tłumy. Mieszkańcy to zaledwie 10% ludności! Najpiękniejszym miejscem w mieście jest wpisana na listę zabytków UNESCO Starówka, zatłoczona i ruchliwa jak całe miasto. Niebywały urok miastu dodają liczne kanały otoczone starymi, kamiennymi domami a także uroczymi małymi mostkami. Królują tu przede wszystkim słodycze. Tutaj również odbywa się festiwal czekolady, na którym prezentowane są wyroby blisko 50 wytwórców. Drugim charakterystycznym dla Brugii produktem jest piwo, warzone według doskonałych domowych receptur w okolicznych browarach.

Mariusz Majewski