To była historia! Pan Młody dwa tygodnie przed ślubem złamał nogę w stawie skokowym! O mało ślub nie został przełożony na inny termin, ale młodzi postanowili trzymać się planu i nic nie zmieniać w ustalonym harmonogramie (poza pierwszym tańcem, który był wykonany wolniejszym tempem niż wcześniej zakładano :)
Po za tym drobnym szczegółem wszystko ułożyło się dobrze. Poranne, burzowe chmury zostały przegnane przez ciepłe promienie słońca, orkiestra dawała czadu, a fotobudka wprawiła wszystkich w dobry nastrój.
Sesja plenerowa odbyła się kilka tygodni później, kiedy Ludwik wrócił do pełni zdrowia. Niespotykana architektura Zamku w Mosznej przyciąga co roku rzesze turystów.

Mariusz Majewski